Raj jest mozliwy tylko wtedy, jesli wszyscy jego mieszkancy bezgranicznie ufaja Bogu i sa gotowi przyjac kazda rade, ktora On uzna za wazna do udzielenia

Raj jest mozliwy tylko gdy...

Twoim zdaniem Powtorze raz jeszcze: popelniles klasyczny blad, usulujac obronic swoja teze za pomoca odwolywania sie do "skoro jest wszechmocny, to moze zrobic dowolna sprzecznosc". Pozwol, ze zacytuje sibie samego: "Mozliwy tylko" jest wiec po prostu konsekwencja logiczna calego paragrafu. Mowic, ze "Bog moglby lepiej, choc nie wiadomo, jak" nie ma sensu. Daj konkretny przyklad lepszego rozwiazania, to bedziemy mieli o czym mowic. (Czytujesz Lema? Pamietasz jego Kobyszcze? Czyli Kontemplator Bytu Szczesny?) A ja po raz kolejny temu nie przecze. Powtarzam natomiast (tez po raz kolejny), ze jesli uzna sie czlowieka za autonomicznego (aby zrozumiec przyczyne zla), a zlo za przejsciowe, to paradoks wszechmocy i milosci zostaje usuniety. Po prostu, atrybuty Boga sa typu absolutnego - dotycza tego, co niezmienne. Zlo byloby atrybutem Boga, gdyby trwalo wiecznie.

Jarek