Czy Bog jest zrodlem zla?

Podsumowanie odpowiedzi z 01.08.02

Siemanko,

odpowiedz na twoj list umiescilem na swojej stronie, znajdziesz ja pod adresem wujzboj.republika.pl/articles/Ateizm/zrodloZla.html. Nie przesylam ci jej bezposrednio, bo jest to po prostu zbior komentarzy dodanych jako linki do glownego tekstu. W ten sposob latwiej polapac sie w strukturze calosci.

Tutaj podsumuje wiec tylko pokrotce, co napisalem. Umiesc prosze to podsumowanie na racjonaliscie razem z twoja odpowiedzia, podajac przy tym link do calego mojego artykulu:

  1. Jedyny prawdziwy kontrargument, ktory podales, jest typu "Bog jest wszzechmogacy, wiec mogl poradzic sobie lepiej". Rownie dobrze mozna powiedziec "Bog jest wszechmogacy, wiec moze byc zrodlem zla i jedynie miloscia, bez sladu zla w swojej naturze". Tlumacze, ze oba twierdzenia sa bezuzyteczne. Odwoluje sie do klasycznego przykladu z teorii mnogosci.
  2. Kilka twoich watpliwosci juz wyjasnialem w moim poprzednim liscie, ale zinterpretowales te wyjasnienia nieprawidlowo. Odnosze cie z powrotem do tych miejsc i probuje pokazac, na czym polega nieporozumienie.
  3. Miejscami odbiegasz od tematu, zmieniajac poczatkowa teze (dotyczaca niespojnosci logicznej) i zaczynajac, na przyklad, interpretowac Biblie aby uzasadnic, ze moje pomysly nie biora sie z niej. To jest juz calkiem inna dyskusja. Mozemy ja poprowadzic, gdy zakonczymy te.
  4. Odbiegajac od tematu, twierdzisz w szczegolnosci, ze jestem slepy lub bez serca, bo lekko podchodze do zla, ktore nas otacza. Choc rozmowa jest o logice, nie o sercu, ta uwaga dobrze swiadczy o twojej wrazliwosci. Tlumacze, dlaczego jest ona zupelnie niesluszna.
Zdrowko -- Jarek