"mr.all" <pisztu:mr_all@poczta.onet.pl> napisal wujowi w news:cs5rj4$hd0$1@news.onet.pl... 

 

>> Bog jest zarowno kartka jak i trescia na tej kartce, ale nie jest

>> NAKAZEM znania tresci kartki. Bowiem taki nakaz nie istnieje.

> Tak wiec Bog nie jest nakazem...

> Upada teza: Bog jest wszystkim. 

 

Bog jest wszystkim, CO ISTNIEJE. Sorry, jesli to nie bylo dostatecznie jasne. Ale teraz sie wyjasnilo, mam nadzieje. 

 

> Nakaz zaistnial gdy tylko go przywolales...Bog, bedac Toba, przywolal. 

 

Tak, jak krasnoludek siusiajacy do piwa Judy "zaistnial", gdy go przywolalem. Ten krasnoludek i ten nakaz to bajka. Bog to nie bajka. 

 

>> Tresc niepoznana przez Boga rozni sie od tresci poznanej przede

>> wszystkim tym, ze ta poznana istnieje jako koniecznosc,

> Poznana tresc istnieje jako tresc poznana. Po coz w to mieszac

> 'koniecznosc'? 

 

Bo jesli poznana tresc dotyczy przyszlosci, to MUSI sie ona wydarzyc.

 

>> Poznanie przez Boga jest rownowazne realizacji jakiejs mozliwosci.

 

> Poznanie w jakim sensie? Przezycia, doswiadczenia? Zaistnienia jako idea? 

 

Poznanie w sensie dowiedzenia sie, ze ta mozliwosc zostanie zrealizowana. Obojetne, jak to dowiedzenie sie nastepuje. 

 

>> Bog wie, jakie mozliwosci zawiera ow "niepoznany zbior", ale

>> nie wie, jakie z nich zostana zrealizowane.

> Wiedzac jakie mozliwosci zawiera zbior, Bog juz poznal kazdy

> element zbioru. Kwestia wyboru do realizacji jest kwestia

> drugorzedna w tym momencie. 

 

To bardzo zalezy, z jakiego punktu widzenia. Naturalnie, rzecza pierwszej wagi jest skonstruowanie owego zbioru mozliwosci. To stworzenie naszego swiata. Ale rzecza niezbedna dla wolnosci stworzenia jest zostawienie mu swobody w wyborze sciezki w tym labiryncie mozliwosci.

 

 Jesli umieszcze cie w przedpokoju z drzwiami do roznych pokojow i zostawie ci mozliwosc wybrania, do ktorego pokoju wejdziesz, to wybor bedzie twoj nawet jesli bede wiedzial, co sie w ktorym pokoju znajduje. Znam wtedy MOZLIWOSCI twojego wyboru (Bog zna mozliwosci, znajdujace sie w "niepoznanym zbiorze"), ale nie wiem, ktora z nich zrealizujesz (Bog nie wie, jakie mozliwosci ze zbioru zostana zrealizowane). Ale jesli pozostawie otwarte tylko JEDNE drzwi, to odbieram ci mozliwosc wyboru. Naturalnie, dowiaduje sie przy tym, ktory pokoj wybierzesz - po prostu nie masz zadnej innej mozliwosci, pojdziesz Z KONIECZNOSCI tam, gdzie JA za ciebie wybralem.  

 

Na tym polega wspolgranie wszechwiedzy Boga (Jego znajomosc wszystkich pokoi i mozliwosc zamykania dowolnych drzwi) i wolnosci woli czlowieka (czlowiek ma w wielu przypadkach do dyspozycji rozne niezamkniete drzwi).

 

 Zdrowko -- wuj pokojowy zboj--

Jarek Dabrowski, http://wujzboj.republika.pl